sobota, 6 kwietnia 2013

sobotnia notka - Noś się na luzie w wygodnej bluzie

Ostatnio można było zauważyć, jak znane osobowości zaprzyjaźniły się z luźnymi bluzami w stylu vintag'e. Jedną z tych osób jest, np. Rihanna. Otóż, nastała moda na wygodne ubrania. Są to duże bluzy, z ciekawymi nadrukami, które można łączyć na różne sposoby z pozostałą garderobą. Nawet z długimi spódnicami, czy też tworzyć kreację wieczorową. Kiedyś pewnie wydałoby się to wstydem, ale jak na teraz to zdecydowanie dobra opcja.


Nie dość, że modne to i wygodne. Czyż to nie cudowne rozwiązanie? Jednak, jest tutaj haczyk. Możemy to połączyć z długą sukienką lub spódnicą, spodniami, ogólnie eleganckimi elementami, ale, ale... Też róbmy to z umiarem. Łatwo tutaj wpaść w pułapkę. Nawet, gdy złączymy w całość te dwa światy, z myślą, że będzie świetnie, w afekcie może wyjść zupełnie inaczej. I tu pasuje cytat "wszyscy chcieli dobrze, a wyszło, jak zawsze". 



ON & OUT

* ON - Zdecydowanie ON są wzorzyste ubrania i dodatki. Mam tu na myśli kraty, umaszczenie zwierząt, pasy i geometria. Tylko trzeba pamiętać....Jeżeli damy mocny akcent, któregoś wzoru, nie można tego łączyć z innymi rzeczami, które również dają po oczach. Są oczywiście wyjątki, ale nie zawsze wygląda to dobrze.

Koszula - fajnie wygląda z zestawieniem jeansowej kurtki lub czarnej skórzanej. Można połączyć ze złotą, cięższą biżuterią, ale pod warunkiem, że u dołu, stylizacja będzie jednolita. Tym cięższa góra, tym lżejszy dół. I odwrotnie. Czerwono- czarna krata... klasyk.

Zwierzęco - wzięłam tu na przykład panterkę. Decydując się na ten wzór musimy pamiętać o tym, że wszystko ma swoje granice. Powinniśmy do tego wybrać coś stonowanego. W innym przypadku może wyjść kicz. A tego nikt nie chce. Tak więc... umiar to ważna rzecz. Oczywiście przyjmowane są różne odcienie, te mniej naturalne wzoru również :) 


Geometria - decydując się na ten krok, pamiętaj o jednej zasadzie... jeżeli masz chociaż jedną rzecz, która jest związana z geometrycznym wzorem, nie dokładaj rzeczy, które rzucają się w oczy. To grzech niewybaczalny, a po za tym... wygląda to źle.


Pasy -  bardzo fajna sprawa. Jest to opcja dla osób odważnych, które nie boją się nowych rzeczy. By móc założyć spodnie z tym wzorem, powinno się mieć raczej szczuplejsze nogi. W innym przypadku może wyjść kiepsko. Również wchodzą tutaj w grę inne partie ubrań.


*OUT - Zdecydowanie mówię nie obcisłym rurkom, ale u osób, które mają więcej, niż potrzeba. Nie oceniam tutaj osób, które ważą więcej, niż by chciały, ale mówię o ich ubiorze. Zakładając mega przylegające jeansy i jeszcze zwijające się na nogawkach... mm, średni widok. Widać przy tym każdą wadę. A gdy spodnie są biodrówkami to brak mi słów. Jeszcze wziąć tu pod uwagę, że gdzieś może się trochę wylewać... Przykry widok. Trochę samokrytyzmu. To, że coś jest fajnie, nie oznacza, że będzie nam w tym dobrze.









STYLIZACJA




Połączenie moro i jeansu. I jak dodać ćwieki, tworzy to świetną całość. Wszędzie patrzyłam za taką kurtką. Odkryłam, że można ją nabyć w New Looku, Top Shopie, H&M, czy też Rivel Island. Cena ok. Łączyć można ją na wiele sposobów i jest praktyczna. Lubimy.


WYDARZENIA

Do kin wszedł właśnie nowy film, reżyserem jest Harmony Korine, "Spring Breakers".
Jak mówiono: "To nie film, to petarda". A o tym trzeba już samemu się przekonać. 
Film dobry, ale też stanikiem nikt nie rzuca. Fajny, na luzie, akcja też jest... ogląda się dobrze.
Co jednak może w tej produkcji szokować? Aktorki, jedne z głównych ról, Selena Gomez i Vanessa Hudhens. Byłe gwiazdki wytwórni Disney'a. Jak widać odeszły od grzecznych ról i pojawiają się w filmach,  w których grają niegrzeczne dziewczynki. Nie ma co się w sumie zniechęcać z ich powodu, bo fabuła ok, ale w sumie to aktorki wielkie z nich nie są. Powiedzmy sobie szczerze.  "Spring Breakers" to opowieść o wyzwolonych i szalonych dziewczynach, dla których głównym mottem życiowym jest dobra zabawa. Ciąg imprez, niewiarygodnych pomysłów i nieposkromionej fantazji sprowadzi cztery ślicznotki w bikini i w kominiarkach, na drogę bezprawia i totalnej rozpusty. "Spring Breakers" to opowieść o wyzwolonych i szalonych dziewczynach, dla których głównym mottem życiowym jest dobra zabawa. Ciąg imprez, niewiarygodnych pomysłów i nieposkromionej fantazji sprowadzi cztery ślicznotki w bikini i w kominiarkach, na drogę bezprawia i totalnej rozpusty.Więc do kin. 



MUZYKA

Monika Brodka... ona sobie wywalczyła. Pokazała, że biorąc udział w programie rozrywkowym, muzycznym, można też się wybić. A to sztuka, bo niewielu ludziom to się udaje. W dodatku, zrobiła to po swojemu. Odmówiła komercyjnym piosenkom i plastikowemu światu. I zrobiła to jeszcze raz. I sądzę, że jeszcze długo będziemy o niej słyszeć.


MODA NA WARSZAWSKICH ULICACH